E-commerce
Obsługa, która nadąża za sezonem bez powiększania zespołu, i dane, których nikt nie musi ręcznie przenosić między systemami.
Narzędzia, na których pracujemy
- Make
- n8n
- OpenAI
- HubSpot
W e-commerce te same pytania wracają codziennie
Większość zgłoszeń w sklepie to kilka pytań w wielu wariantach: gdzie jest paczka, jak zwrócić, czy pasuje, kiedy będzie dostępne. Odpowiedź na każde z nich jest w systemie, tyle że widzi ją tylko ktoś zalogowany do panelu.
Dlatego w e-commerce automatyzacja obsługi daje efekt już w pierwszym tygodniu, także w małym sklepie.
W ProcessPilot zaczynamy więc w sklepach od obsługi zgłoszeń, a dopiero potem łączymy sklep z magazynem i księgowością.
Co się najczęściej opłaca
- Status zamówienia i przesyłki dostępny w czacie i wysyłany, zanim klient zapyta.
- Zwroty i reklamacje prowadzone przez formularz z regułami, z etykietą i statusem generowanymi automatycznie.
- Odpowiedzi na pytania o produkt oparte na karcie produktu i specyfikacji, ze wskazaniem źródła.
- Synchronizacja stanów, cen i zamówień między sklepem, magazynem i księgowością, z obsługą błędów zamiast cichej rozbieżności.
- Wychwytywanie zamówień nietypowych, czyli nieopłaconych, podejrzanych, z adresem odbiegającym od reszty, do ręcznego sprawdzenia.
- Przypomnienie o porzuconym koszyku wysyłane automatycznie, z ofertą tylko wtedy, gdy dane pokazują, że naprawdę pomaga.
Sezonowość zmienia rachunek
Wartość automatyzacji w sklepie liczy się nie średnią z roku, lecz szczytem. Zespół obsługi skrojony na listopad przez resztę roku jest za duży, a skrojony na średnią w listopadzie nie odbiera telefonów. Automatyzacja tanio wyrównuje tę różnicę, bo rośnie razem z ruchem i nie trzeba nikogo zatrudniać.
Zwroty są najczęściej pomijanym miejscem
Obsługa zwrotu kosztuje więcej niż obsługa zamówienia: jest więcej korespondencji, decyzja bywa uznaniowa, a klient jest w gorszym nastroju niż przy zakupie. Mimo to zwroty automatyzuje się rzadziej, bo wydają się nietypowe, choć w rzeczywistości powtarzają się tak samo jak sprzedaż.
Reguły dają się spisać na jednej stronie: termin, stan produktu, sposób zwrotu pieniędzy, wyjątki. To, co pozostaje poza regułą, trafia do człowieka i to właśnie te przypadki decydują o kosztach i o tym, czy klient wróci.
- Formularz zwrotu z automatycznie generowaną etykietą i statusem widocznym dla klienta.
- Automatyczne uznanie zwrotu w granicach reguł, z decyzją człowieka poza nimi.
- Zestawienie przyczyn zwrotów, bo to najtańsze źródło informacji o wadach opisu produktu.
Pytania do tej strony
Czy to zadziała na naszej platformie sklepowej?
Popularne platformy mają API i integracje gotowe do użycia; przy rozwiązaniach autorskich sprawdzamy zakres dostępnych danych przed wyceną. To pierwsze pytanie, jakie zadajemy na konsultacji.
Czy automat może samodzielnie akceptować zwroty?
W granicach reguł, które ustalisz: na przykład zwrot w terminie, z nieuszkodzonym produktem i standardową ceną. Przypadki poza regułą trafiają do człowieka, bo to właśnie one decydują o kosztach i o opinii klienta.
Co z tego wychodzi
wyższa konwersja przy tym samym zespole obsługi