Przykłady wdrożeń
Wdrożenia opisane z nazwą klienta i za jego zgodą: co było przed, co zbudowaliśmy, ile się zmieniło i czego nie udało się zrobić.
Opisane wdrożenia
Oferty, zlecenia i wyceny Ankory w jednym systemie
Stan ofert, zleceń i cen materiałów żył w arkuszach i w głowach dwóch osób, a zlecenie i WZ przepisywano ręcznie z arkusza na kartkę.
AnkoraPrzygotowanie złożonej oferty krótsze o 83–95%
Oferta szła z Worda do PDF, a potem pocztą. Przy ofertach ciągnących się latami trudno było ustalić, którą wersję klient zaakceptował, a kotwy wyceniano w arkuszu, który każdy miał w innej wersji.
AnkoraWycena detalu z rysunku DXF krótsza o co najmniej 94%
Konstruktorzy ręcznie przeliczali każdy rysunek DXF na pole, masę i długość cięcia, a czas wyceny zależał od tego, jak skomplikowany był rysunek.
Wdrożenia opisane z nazwą firmy i za jej zgodą
Pierwszym klientem opisanym w ten sposób jest Ankora, firma ślusarska ze Skawiny, w której ProcessPilot zbudował jeden system do ofert, zleceń, wycen i cen materiałów. Opisujemy je na trzech stronach: o całej współpracy i o dwóch procesach, dla których mamy liczby sprzed wdrożenia i po nim.
Ankora to firma rodzinna jednego z założycieli ProcessPilot. Piszemy o tym na każdej z tych stron, bo warto to wiedzieć, zanim przeczytasz wyniki.
Jak czytać liczby na stronach o wdrożeniach
Przy każdej liczbie piszemy, skąd pochodzi. W Ankorze to szacunek zespołu na ostatnich, konkretnych przypadkach, sprzed wdrożenia i po nim, a nie pomiar z systemu, i tak go opisujemy. Publikujemy go za zgodą firmy jako czas przed wdrożeniem i po nim oraz procent zmiany.
Gdy zespół podał czas jako przedział, procent liczymy od ostrożnej strony i nie zaokrąglamy go w górę. Proces, który nie ma liczby po wdrożeniu albo przed nim, opisujemy słowami, bez procentu.
Czego na tych stronach nie publikujemy
- Klientów naszego klienta ani wartości ich zamówień. To cudza informacja i firma nie może zgodzić się na jej publikację w ich imieniu.
- Cen materiałów, marż ani sposobu liczenia wyceny.
- Liczby zapytań, ofert i zleceń, jeśli firma się na to nie zgodziła. Ankora się nie zgodziła.
- Imion pracowników. Na stronach są wyłącznie role.
- Wypowiedzi w cudzysłowie bez zgody osoby, która je wypowiedziała.
- Kwoty, jaką klient zapłacił za wdrożenie.
Co zaskoczyło nas w pierwszym wdrożeniu
Że jeden z dwóch procesów, które dostały własną stronę z liczbami, nie był na naszej liście przed audytem. Wycena detalu z rysunku DXF wyszła w rozmowie z konstruktorami i trafiła na pustą kartę arkusza, którą zostawiamy na proces, którego nie przewidzieliśmy.
I że dwie z pięciu hipotez przygotowanych przed wizytą były błędne. Zapytania z formularza okazały się prawie zawsze kompletne, a informacje ginęły w ustaleniach przez telefon. Dlatego hipotez nie czytamy na audycie na głos jako diagnozy: są przygotowaniem do słuchania.
Jak wygląda rozmowa o Twoim przypadku
Zaczyna się od jednej liczby: ile razy w miesiącu dzieje się to, co Cię męczy, i przez ile rąk przechodzi. To wystarczy, żeby ocenić, czy w ogóle warto rozmawiać dalej, i zwykle da się to policzyć przed konsultacją.
Resztę pokaże audyt i dopiero na nim, a nie na tej stronie, zobaczysz liczby dotyczące Twojej firmy.